
święta >> piątek, 25 grudnia 2009 23:26:00
Ta, kto nie uwielbia tego okresu.. przeciez jest tak fajnie, rodzinnie, wesolo, radosnie, sztucznie. Kazdy sie usmiecha a tak naprawde mysli o tym by jak najszybciej wyjsc. Jak mam miec takie swieta co roku to mam je w dupie. BO to nie swieta.
Pamietam, ze co roku mi je ktos spieptrzyl. Albo ja sama. Ale mialam satysfakcje, ze tym razem ja komus a nie ten ktos mi. Egoistyczne, wiem.
Nie dogaduje sie z ludzmi. CZy tak trudno jest zrozumiec pewne sprawy? NAwet wyjasnione najlepiej jak mozna nie zostana pojete. Bo uznane za niedorozwiniete. Wiec ptam po co nawet sie wysilac.
Chcialabym teraz zasnac i obudzic sie za pare lat. Albo wcale. To byloby takie proste. i wreszcie bym sie wyspala ;)
Ciesze sie, ze wciaz mam przy sobie wiernych memu sercu ludzi. Niewielu ich, bo jestem miesozerna, ale lepsza jedna taka osoba niz gromada pozbawiona wyobrazni, empatii i tego czegos, co posiadaja nieliczni z nas.
Dziękuję.
PS. I przepraszam, ze nie zawsze jestem w stanie okazac to co czuje. Ze jestem, jaka jestem. Ze sie nie zmienie, bo nie chce i nie potarfie. Ze nie lubie kiedy kowi mi sie co mam ropbic, jak. Ze nie lubie, gdy sie mnie ocenia. Ze jestem egoistka (ktora nie zawsze mysli tylko o sobie). Ze kocham tak, jak nikt by nie chcial byc kochanym.
Przepraszam.
I wesolych swiat. (bo nadzieja to wciaz matka glupich)
Zapijcie to kurewskie zycie w sylwestra dla mnie.
Jo
komentarze [0]
.... >> poniedziałek, 23 listopada 2009 17:10:53
Dawno mnie tu nie bylo, nie pisalam, nie mialam czasu ani ochoty, a dzis nadszedl ten dzien. Chetnie bym pogadala z moja najlepsza przyjaciolka, ktora zawsze pomoze, ktora potrafi na wiele spraw spojrzec inaczej niz ja, a to mi jest teraz wlasnie tak strasznie potrzebne.. Nie wiem czy chce by powiedziala mi to, co chcialabym uslyszec.. Tak byloby najlatwiej, ale przekonalam sie nie raz, ze najlatwiejsza droga wcale nie musi byc ta dobra. I nie jest.
Niestety jak to czasem bywa najblizszych naszemu sercu ludzi akurat nie ma w poblizu.
Listopad.. Zle mi sie kojarzy ten miesiac. Nigdy go nie lubilam.
Zastanawiam sie ostatnio nad tyloma rzeczami, uciekam od ludzi, by miec spokoj, jednoczesnie go nie chcac. Choc teraz tak bardzo bym chciala znalezc sie gdzies, gdzie moglabym wykrzyczec sie do woli, by ulzyc sobie.
Mam straszna ochote sie przejsc.. Sama nie wiem juz.
Zastanawialam sie od zawsze dlaczego zawsze mialam pod gorke, dlaczego teraz mam.. I wiecie co? Nie znam odpowiedzi. Jedni chyba po prostu juz tak maja. Moze ma mnie to czegos nauczyc? Ale to takie niesprawiedliwe.. Nie potrafie juz nawet opisac moich mysli, tak jak kiedys.
Z roku na rok jestem coraz goorsza, coraz bardziej zawzieta, coraz czesciej czuje strach, bol, pustke, zlosc, czuje sie tak oszukana.. Tylko nie mam nawet kogo obwiniac. Jednynie sama siebie..
Jeszcze nigdy tak cholernie nie zalowalam tego jaka bylam, jaka jestem i tego ze nie jestem w stanie sie zmienic.. To mnie najbardziej boli.
Dzis pisze jak jakies pieprzone emo, no ale nic nie poradze.. Czasem nie mam po prostu komu sie wygadac, wyryczec. Nie wielu jest ludzi, ktorzy zasluguja na to, by okazac im nasze slabosci i swiat jaki my widzimy naszymi oczami..
Jo
komentarze [0]
'świat ma tylko cztery strony, a w tym świecie nie ma mnie.' >> czwartek, 18 czerwca 2009 16:43:46
Notka pewnej dziewczyny sklonila mnie do napisania tej, mojej wlasnej.
Dawno tu nie bylam. Ostatnio za dlugo nie siedze przed kompem.
Juz wlasciewie to zaczely sie wakacje. Zalezy dla kogo.. One beda dla mnie chyba najgorszymi jakie mialam. Wydaje mi sie jakby za szybko zlecial ten rok szkoly. Bylam taka niezadowolona z pewnych rzeczy. Teraz spojrzalam na nie z nieco innego punktu widzenia. Ale i tak mam mieszane uczucia.
Troche zaluje, ze nie dalam z siebie wszystkiego. A moglam. Cala ja.. Mysle po czasie.. A wtedy juz za pozno.
Chcialabym zaczac wszystko od nowa, w innej szkole, klasie. Ale nie wiem nawet czy mam odwage. Bo w pewnym sensie jest mi ona bardzo potrzebna.
Czas za szybko plynie. Zycie za szybko plynie. Mam wrazenie, ze sie pogubilam. Ale nie wiem, w ktorym momencie.. Juz nawet nie wiem do czego daze. A raczej do czego chcialam dazyc.
Teraz mam nieco inne plany. Czasem zastanawiam sie czy mi sie uda. Bo bedzie strasznie ciezko.A jeszcze tylko 2 lata. Mam nadzieje, ze bedzie okej.
Szczerze mowiac jeszcze nigdy nie pragnelam tak bardzo przyspieszyc czasu. Wiem, wczesniej pisalam, ze leci za szybko. Ale gdyby gwaltownie przyspieszyl a potem sie zatrzymal. Oszczedzilabym bolu innym, oni mi, i wszystko jakos by sie ulozylo. Szkoda, ze nie ma takiej mozliwosci..
Jutro jest koncert Strachow. A dzis reggae. Nawet nie mam ochoty pojsc na zadnen z nich. Jeszcze tydzien temu chcialam, ale dzis jest mi to zupelnie obojetne. Pojde m.in. dlatego ze nie bede musiala znosic mojej rodziny przez pare godzin. Mam tylko nadzieje, ze pogoda dopisze.
Moje losy rozstrzygna sie 26 sierpnia o godz 9:00.
Mam nadzieje, ze na moja korzysc.
Inaczej "smierc w kaloszach"..
Jo
komentarze [1]
Beznadziejnosc >> poniedziałek, 1 czerwca 2009 16:01:42
Skasowalam wszystkie moje notki z przed dwoch lat az do bodaj marca(wtedy byla ostatnia).
Uznalam, ze czas na zmiany. Choc jestm zdania, ze raczej sa niepotrzebne. Po prostu ich nie lubie.
Beznadziejnosc.. Jezu, jak to brzmi.. ale fakt faktem - nie jest za ciekawie. Koniec roku a problemy jak byly tak sa. Swietnie. Jak ja kocham utrudniac sobie zycie. Jak ja kocham jak inni to robia..
Gdyby nie muzyka i bliscy memu sercu ludzie to chyba bym sie poddala. Dlatego dziekuje.
Ale co do muzyki.. ma na mnie ogromny wplywa. Moglabym o niej rozmawiac godzinami. Oczywiscie musialabym trafic na odpowiedniego rozmowce. Ale taka jest prawda. Muzyka jest tak naprawde sensem zycia, sensem wszystkiego. Jest w stanie oddac uczucia, ktorych nie da sie wyrazic slowami, bo zwyczajnie nam ich brak. Poza tym jest zmienna i ma w sobie ogromna sile oddzialywania na wyobraznie.Jest paleta barw, mozna je mieszac ze soba i podziwiac efekty naszej pracy.
Coz. jest cudowna.
Teraz przede mna trudne decyzje, ktore powinnam podjac sama. Mysle jednak, ze niejestem w stanie sama tego dokonac. Mam tylko nadzieje, ze nadal bede mogla liczyc na wsparcie tych, ktorzy sa dla mnie najwazniejsi.
No, dzis to by bylo chyba na tyle..
Musze jeszcze zrobic referat na biologie, zadania z geografii i pouczyc z matematyki, bo jutro sprawdzian z funcji kwadratowej. O zgzrozo!
Wiec Sajonara!
Jo
komentarze [2]
Szablon wykonała Luna, korzystając z grafiki DeviantArt.
xHTML 1.0. Znajdź jakiś szablon dla siebie!